Bądź sobą zawsze i wszędzie!

Bądź pewna siebie!

Hej dziewczyno! Tak, do Ciebie mówię! Jesteś piękna i jedyna w swoim rodzaju! Tak, masz rację, nie znam Cię osobiście – a więc roześmiejesz się, bo co ja niby mogę o Tobie wiedzieć. Widzisz, to działa tak, że wcale nie muszę Cię znać, by być pewną tego co mówię. A wiesz dlaczego? Bo to, co sądzimy same o sobie jest tak dalece subiektywne i podkręcone negatywnie przez nas same, że niejednokrotnie nijak ma się do tego jak jest w rzeczywistości.

Dążymy ciągle do jakiegoś ideału – choć same do końca nie zawsze wiemy jak on dokładnie wygląda. Wiemy, że powinnyśmy być szczupłe, mieć długie, zadbane i połyskujące włosy, na buzi powinnyśmy zawsze mieć perfekcyjny makijaż, a na dłoniach nienaganny manicure. Właściwie to nawet wtedy gdy trzęsiemy się pod kołdrą podczas grypy, powinnyśmy mieć świeże włosy, równy kolor twarzy, oraz być ubrane w seksowne fatałaszki. Czy zauważasz moja droga absurd tego wszystkiego? Media i prasa krzyczą co chwilę, że jesteś piękna taka jaka jesteś, że musisz się kochać i zaakceptować, a także pod żadnym pozorem nie uginać pod ciężarem oczekiwań innych i zmieniać się na siłę. Tymczasem te same media kreują jednocześnie i wciskają nam na siłę wzór kobiety idealnej – a ideał ten objawia się przede wszystkim w…wyglądzie! O zgrozo. Jak można promować postacie, które w rzeczywistości nie istnieją? Taka bowiem jest prawda – wszystkie te panie, które w reklamach i serialach nawet podczas choroby wyglądają nieskazitelnie, w rzeczywistości są takimi samymi osobami jak Ty : czasem mającymi problemy z cerą, z oklapniętymi włosami, boczkami w talii oraz lubiącymi zajadać się lodami podczas oglądania seriali.

Jeśli kiedykolwiek dopadną Cię wątpliwości, co do swojej urody bądź charakteru, pomyśl o dwóch rzeczach : po pierwsze – skoro media lansują wzór kobiety, która nie istnieje w rzeczywistości, to czy warto dążyć do bycia sztuczną, by zbliżyć się do nieistniejącego ideału i wpadać w błędne koło?

Po drugie : czy naprawdę o to chodzi, by po świecie chodziły same kopie? Taka sama fryzura, podobne stylizacje, wyuczone zachowania…Horror! Bądź sobą! Bowiem to odróżnia Cię pozytywnie od innych : nawet jeśli wydaje Ci się, że masz więcej wad niż zalet! Negatywne spojrzenie i zaburzona ocena samej siebie siedzi wyłącznie w naszej głowie, a w swoje wizje zaczynamy z czasem wierzyć, nie potrafiąc już spojrzeć na siebie od nowa i z dystansem. Poza tym – pozytywne spojrzenie na siebie nadal, w niezrozumiały dla mnie sposób, odbierane jest negatywnie : jako przechwałki, przejaw publicznego leczenia kompleksów, epatowanie pewnością siebie na pokaz…Oczywiście do wszystkiego należy podchodzić z pewnym dystansem i nie przesadzać w żadną stronę.

Masz rude włosy, odstające zęby, krzywe kolanka czy zadarty nos? Świetnie! Bo jesteś inna, jesteś sobą, jesteś oryginalna i wyróżniająca się spośród tłumu. Szybko się denerwujesz, płaczesz na filmach i uciekasz z łazienki kiedy widzisz pająka? Masz charakter! Swój własny, jedyny, oryginalny! Masz osobowość, charyzmę i własne zdanie!

Tego się trzymaj, moja droga. Nigdy, przenigdy nie buduj poczucia wartości na podstawie opinii innych. Wydaje nam się, że skoro ktoś nas krytykuje i ocenia, to zapewne ma rację w tym co mówi. Jednakże pomyśl o tym, że skoro ktoś chce Cie zmieniać na siłę, może robi to dlatego, że zazdrości Ci tego, jaka jesteś, a że sam siebie zmienić nie potrafi, więc próbuje zniszczyć Ciebie…

Akcja : naturalny detoks!

Witajcie dziewczyny!

Pojawiam się w tym miejscu dość rzadko, ale czas najwyższy to zmienić i nadać owemu blogowi nieco życia. Lato zawitało do nas w pełni (w sumie bardziej kalendarzowo niż faktycznie, ale miejmy nadzieję, że niedługo się to zmieni), tak więc to czas najwyższy na poruszenie kilku kwestii związanych z naszym ciałem i duszą!

Co jest dla nas najważniejsze kiedy przychodzą ciepłe dni i sięgamy po zwiewne, letnie ciuszki? Dodatkowe, niepożądane kilogramy. Nie ma sensu katować się nie wiadomo jak wymyślnymi dietami, z których większość stworzona jest wyłącznie pod komercję, kiedy pod ręką tyle domowych, prostych, a co najważniejsze – skutecznych metod.

Na dzień dobry – oczyszczanie organizmu. Nawet, jeśli uważasz że na co dzień odżywiasz się zdrowo i nie trujesz niczym organizmu – nie oznacza to, że w rzeczywistości tak właśnie jest. Niewykluczone, że spożywasz więcej chemii niż Ci się wydaje – to już zasługa producentów żywności. Toksyny jednak dostają się do organizmu nie tylko z pożywienia, ale także z otoczenia. Tak więc – nawet jeśli tylko profilaktycznie – na pewno nie zaszkodzi Ci mały detoks. Jak przeprowadzić go bezpiecznie i skutecznie? Potrzebne do tego będą Ci cytryny i woda. I tyle. Stary, znany i niezwykle skuteczny patent. Woda z sokiem z cytryny wspaniale odkwasza organizm – wbrew skojarzeniom, skoro są kwaśne. Wspaniale poprawiają przemianę materii, pomagając w pozbyciu się wszelkich złogów. Jeśli każdego ranka, na około 20 minut przed posiłkiem wypijesz szklankę wody z sokiem z połówki cytryny – już po kilku dniach zauważysz pierwsze efekty. W dodatku mieszanka taka doskonale gasi pragnienie, co docenisz z pewnością podczas upałów. Miej zatem w torebce butelkę wody z cytryną – nic nie zastąpi tego lekkiego, skutecznego i przede wszystkim zdrowego orzeźwienia. To także naturalny energetyk – zadziała lepiej niż poranna kawa.

Spróbuj i przekonaj się sama!

Opalanie z głową!

Moje drogie Panie,

jako że sezon letni za pasem, niedługo rozpocznie się szaleństwo na zażywanie kąpieli słonecznych. Aby były one bezpieczne dla zdrowia, a także pozostawiały ładny, przyjemny efekt, warto pamiętać o kilku prostych zasadach, dzięki którym leżakowanie pod gołym niebem będzie samą przyjemnością. Po pierwsze – pamiętaj o przygotowaniu skóry do słońca odpowiednio wcześnie. Rzeczą najważniejszą jest, by regularnie złuszczać martwy naskórek za pomocą peelingów. Tylko w ten sposób dotlenimy skórę, a także przygotujemy ją na przyjęcie składników odżywczych z balsamów. Regularne nawilżanie i odżywianie skóry to druga priorytetowa rzecz. Tylko jędrna, nawilżona i sprężysta skóra będzie ładnie prezentować się na plaży, a także z opalenizną. Pamiętaj, że nawilżanie konieczne jest zarówno przed, jak i po opalaniu! Wychodząc na słońce zabezpiecz skórę specjalnym balsamem z filtrem UV – zwykły balsam nawilżający nie uchroni bowiem skóry przed, skądinąd, szkodliwymi promieniami. Po kąpieli słonecznej wykonaj delikatny oczyszczający prysznic – choć skóra może swędzieć, to pod żadnym pozorem nie używaj peelingu – podrażnienie masz gwarantowane. Dawkuj słońce – opalaj się w odstępach przynajmniej jednego dnia, aby skóra miała czas się zregenerować. No i nie zapominaj o tym, iż woda bardzo silnie odbija promienie słoneczne, także pływając na statku, kajaku czy w zwykłym kole ratunkowym – także jesteś wystawiona na działanie słońca. Mimo, że wiele balsamów do opalania jest wodoodporne, to jednak dla własnego bezpieczeństwa i komfortu nakładaj nową warstwę po każdej kąpieli – to bowiem, czego nie spłuczesz wodą, wytrzesz ręcznikiem.

Gotowe do lata?

 

 

Letni look

Witam moje szanowne Panie! Po dłuższej nieobecności wracam wraz z ciepłym powiewem wiatru. A skoro na dworze cieplej, to i my czujemy się lekko, świeżo i pełne energii. Warto podkreślić to zarówno strojem, jak i makijażem. Sama wiesz najlepiej, jak to jest kiedy wychodzisz rano kiedy jest chłodno, ubierasz się ciepło, by gorącym popołudniem czuć się okropnie w zbyt ciemnych, zbyt ciepłych i zbyt niewygodnych na słońce ciuchach. Podobnie rzecz ma się z makijażem. Jesteśmy trochę jak kameleony – dostosowujemy swój cały wygląd do warunków panujących na zewnątrz 🙂 I tym oto sposobem wiosną i latem ciemną i ciężką oprawę makijażową zamieniamy na lekki, kolorowy look. Rzucamy w kąt ciężkie fluidy, aby buźkę nawilżyć, zmatowić oraz wyrównać jej kolor lekkim podkładem. Ciepłe wiosenne i letnie dni to czas odpoczynku i relaksu, a ze strony praktycznej – doskonała okazja do dotlenienia skóry po zimie. Moim zdaniem latem najlepiej poprzestać jedynie na oczyszczaniu i nawilżaniu buzi, ewentualnie tuszować tylko rzęsy. Nie ma sensu bowiem paćkać tony kosmetyków, które nie dość że pod wpływem słońca i ciepła spłyną tworząc nieestetyczny efekt, to jeszcze tylko zapchają niepotrzebnie skórę. Jeśli jednak nie możesz obyć się bez pełnego makijażu – wybieraj tylko lekkie i trwałe kosmetyki. Wybieraj kosmetyki wodoodporne (cienie, kredki, eyelinery i tusze) i pamiętaj o złotej zasadzie – mniej znaczy więcej. To znaczy im mniej kolorówki nałożysz na buzię, tym więcej zyskujesz na naturalności i urodzie.

W kolejnym wpisie postaram się podpowiedzieć kilka typów letniego makijażu oka 🙂

A jakie są Wasze typy?

Bądź jak prezent :)

Czyż nie wypadałoby wspomnieć o tym, co podstawowe w ubiorze kobiety, a jednocześnie najbliższe jej ciału i zmysłom? Wypadałoby.  A więc dziś kilka słów o bieliźnie. Nic chyba bowiem nie poprawia i jednocześnie nie psuje humoru tak, jak dobrze bądź źle dobrana ta właśnie część garderoby. Kobiety, jako istoty niezwykle delikatne i czułe na bodźce zewnętrzne, ogromną uwagę przywiązują do, błahych według mężczyzn rzeczy. Oni jednak marudzą tylko wówczas, gdy nie widzą z danej rzeczy korzyści dla siebie :)

Weźmy na przykład pod lupę rzecz taką, jak bielizna erotyczna. Ma ona działanie w dwóch aspektach – my same, mając na sobie fantazyjne fatałaszki, dobrze dobrane do naszej figury (które ukryją nasze mankamenty, natomiast uwypuklą zalety) czujemy się uwodzicielsko, seksownie i drapieżnie, co zdecydowanie przekłada się na nasze zachowanie i sposób myślenia o sobie. Panowie zaś cieszą oko naszymi kształtami odzianymi w odpowiednie widzianko, grzesząc w myślach.

Jakby nie patrzeć – same korzyści. My bowiem podkreślając swoje zalety pozbywamy się kompleksów, a widząc błysk pożądania w oku naszego ukochanego automatycznie stajemy się pewnymi siebie, drapieżnymi kocicami. Jest jednak ważna rzecz, o jakiej należy pamiętać przy wyborze owego elementu stroju – bielizna erotyczna musi być wykonana z materiału przyjaznego dla ciała, bowiem na nic fantazyjne kroje i ozdoby, jeśli materiał będzie twardy, nieprzyjemnie chłodzący bądź drapiący. Dlatego decydując się na zakup, należy kierować się przede wszystkim jakością materiałów i wykonania, dopiero na drugim miejscu ceną. Choć uważam, że raz na jakiś czas można zaszaleć, nie liczyć pieniędzy i tym oto prostym gadżetem sprawić przyjemność dwóm osobom jednocześnie.

Bocian przyleciał!

25

Witam moje drogie Czytelniczki! Po dłuższej nieobecności zjawiam się tutaj, aby podzielić się przemyśleniami na temat, który ostatnimi czasy odmarznął niczym trawniki spod śniegu – czyli baby boom!

Wiosna ma to do siebie, że do życia budzą się nie tylko rośliny i zwierzęta, ale także nasze instynkty, pragnienia i pasje. Zazwyczaj to właśnie wiosną obserwujemy istną plagę wręcz rosnących brzuszków przyszłych mam. Tak sobie w związku z tym pomyślałam, iż warto będzie poruszyć tutaj wątek bielizny dla tej części Pań, które zwłaszcza w okresie błogosławionym potrzebują wyjątkowej i delikatnej bliskości.

Zazwyczaj ciąża i okres połogu kojarzy nam się z brakiem makijażu, ściętymi na krótko włosami, dresowymi spodniami i o wiele za dużymi t-shirtami męża – to straszliwy błąd, bowiem same sobie w ten sposób odbieramy poczucie kobiecości. W tym szczególnym okresie najważniejsza jest dla nad oczywiście bliskość ukochanych osób, które dadzą nam poczucie miłości, spokoju i bezpieczeństwa. Jednak najczęściej zapominamy o tym, co cielesne – a mianowicie o tym, jak ważna jest bielizna! Wygodna, dobrze podtrzymująca rosnący i wrażliwy biust, a także elastyczna, z miękkiego i przyjemnego materiału. Zwłaszcza zaś biustonosz do karmienia! Wiele pań bagatelizuje ten problem twierdząc, że na te kilkanaście tygodni nie opłaca się go kupować. Tymczasem wystarczy założyć go choć raz, aby przekonać się, że takie myślenie to poważny błąd. Odpowiednio dobrany, odciąży nabrzmiałe piersi, dodatkowo dosłownie otulając je jak lekka mgiełka. Prawidłowa postawa zostanie zachowana, dzięki czemu nie ucierpi kręgosłup, a Ty – będziesz czuła się wyjątkowo i kobieco! Pamiętaj o tym, że jesteś piękna na co dzień – bowiem prawdziwe piękno to nasza dusza i nastawienie do świata!